Ponad tydzień od rozstania...
pierwsze dni płakałam , nie jadłam, nie spałam, czekałam w oknie na niego.
Wiem że to chore ale to jest silniejsze ode mnie.
Nasze 5 rozstanie ale te jest ostateczne. Dziś..mniej płacze ale miewam wybuchy płaczu..
w środku drzemie we mnie ta miłość, boląca... myślę o przeszłości jak kochaliśmy się bardzo i jak wszystko inne dla nas nie miało znaczenia. Wszystkie drogi są już zamknięte ...czuję to poprostu.
Byłam za bardzo wierna, za bardzo naiwna...
Zamykam ten rozdział, tą 1 miłość .
4 tego zaczynam inne życie.
Odezwę się za kilka dni , przed wyjazdem.
wiem co czujesz, mnie też byłoby trudno pogodzić się z rozstaniem.
OdpowiedzUsuńdanonka94.