środa, 24 sierpnia 2011

|9| Nowe życie

Tak jak w temacie, zaczynam życie na nowo...
5 lat związku poszło na marne, 6 rozstanie i można powiedzieć, że definitywne,
niby kochamy siebie ale wiele rzeczy się wydarzyło. 
Pierwsza miłość moja i jego...a także pierwszy związek z kimś.
Cierpię cholernie, nie jem nic i nie mogę zostać w miejscu gdzie mam mnóstwo wspomnień.
Szef z Heidelberga się odezwał ... lecz wydarzyła się rzecz dziwna... zaczepił on moją kumpelę na facebooku .
Z początku pomyślałam że to jakiś zboczeniec , rozmawiałam z nim i myślę że facet facetem , może poprostu mu się spodobała to ją zaczepił a ja jadę do pracy więc nie będę wnikać w jego życie prywatne. Jeżeli na miejscu okażę się inaczej to zanocuję u mojego znajomego albo u znajomej i wracam do polski. 
Kupiłam na wszelki wypadek gaz obronny aby czuć się bezpieczniej.
Także trzymajcie za mnie kciuki...
wyjazd 4 września.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz