Hej
Oficjalnie wyjeżdżam 27.08.2011 r do niemiec :)
2 raz ale teraz na znacznie dłużej (pół roku,rok...)... na szczęście biorę ze sobą mojego Misia.
W jakiej miejscowości będę?
Heidelberg - 10 min autem od Mannheimu x3
Duże miasto, składające się z kilkunastu dzielnic,
z pięknymi widokami i prawie całe miasto to domki a nie bloki :D
Coś na wzór włoskich domków - tak bynajmniej mi się wydaje. . .
Będę pracować we włoskiej restauracji w Heidelbergu ii tu zaczynają się moje obawy,
gdyż nigdy nie pracowałam w restauracji ani w żadnym barze-
boję się że sobie nie poradzę, niemieckiego uczyłam się trochę lat i znam go w piśmie dobrze
ale w mowie jest gorzej- wstydzę się płynnie mówić że ktoś mnie wyśmieje,że robię błędy itd. ,
wiem trochę dziwnie to brzmi no ale może to dlatego że jak byłam pierwszy raz w niemczech
to pracowałam u polskiej rodziny także nie było możliwości poszprechać ;]
Pracuje ktoś z was jako kelnerka/pomoc kuchenna w Niemczech?
Może mi co nieco poradzić którakolwiek z was :)?
Druga sprawa to zakwaterowanie - Ja będę spała nad restauracją- w przytulnym pokoju z netem,
telewizją i łazienką, lecz nie ma tam miejsca dla mojego Skarbka więc będzie mieszkał 1 km ode mnie
w wynajętym przez mojego przyszłego szefa pokoju. Będziemy się widzieć tylko w weekendy i być może
w środku tygodnia na jakąś godzinkę albo i nie :(( .
Godziny mojej pracy to od 10-14 - trzy godzinna przerwa i od 18-23.
Niedziele wolne.
Eee :D co wy na to :)?
Das ist Heidelberg :D
źródło: image google
Słówka z dosyć często używanym SO .
So ein- Taki
So viel- Tyle
auch So- aha !
So gut wie- prawie
mal So - bywa różnie
So etwas-coś takiego
und so weiter - i tak dalej...
so ein scheiB- dupa blada
so gut es geht- najlepiej jak się da
ist leider So- słowo daję !
So schnell- jak najprędzej
trochę daleko ode mnie będziesz. ale zapraszam do siebie albo w jakims ciekawym miescie po drodze... ;)
OdpowiedzUsuńTrochę bym się przyczepiła do tłumaczeń, ale w pewnych kontekstach nie są złe ;p
OdpowiedzUsuńNie wiem, co może Ci się podobać w Kolonii. Jest brzydka. Chyba, że coś odkryłaś ciekawego :)
Miałaś jakieś ulubione miejsca, w tym restauracje, czy knajpki?
Jeśli chodzi o mój niemiecki to sprawa wygląda trochę inaczej: jako dziecko mieszkałam w Niemczech, chodziłam tam do przedszkola, a potem do szkoły. Więc nie mam oporów.
Nie bój się mówić po niemiecku. Niemcy są przyzwyczajeni do masy obcokrajowców i ktoś kto nawet mówi z łamanym językiem jest dla nich chlebem powszednim. Zresztą reagują bardzo entuzjastycznie na ludzi, którzy uczą się ich języka. Zobaczysz szybko, że nawet jak będziesz mówić z błędami to nikt nie da po sobie tego poznać :) Spodoba Ci się. A za mamą przestaniesz tęsknić po pierwszym tygodniu. Będziesz tak tym wszystkim zafascynowana, że zapomnisz o wszystkim! :)
Trzymam kciuki!